Zupa boczniakowa
Zupa boczniakowa
Kilka dni temu kupiłem kilka paczek boczniaków. Jak tu się nie skusić, jeśli tablica z ceną pokazuje -50%? A boczniaki wciąż piękne i świeże! Chociaż w ich przypadku piękno nie jest takie oczywiste, zwłaszcza gdy są pokryte białym nalotem. Po wizycie w Lokal Vegan Bistro myślałem nad zrobieniem z nich nuggetsów lub ewentualnie czegoś a’la śledzie, jednak po chwili zastanowienia wybrałem trzecią opcję jaką była… zupa boczniakowa.
Zupa boczniakowa jest delikatna, kremowa z delikatną nutą tymiankową. Jest bardzo prosta w przygotowaniu, a jedynym niecodzienny składnikiem są właśnie boczniaki. Obecnie jednak możemy je spotkać w większości supermarketów, a czasami nawet w małych osiedlowych sklepikach!
Składniki:
- 500 g boczniaków (świeżych)
- 1 duża cebula
- 2 ząbki czosnku
- 3 średnie ziemniaki
- 1 litr bulionu warzywnego (z kostki też działa)
- 200 ml śmietany 18% (lub kremówki roślinnej)
- 2 łyżki masła (lub oliwy)
- 1 łyżeczka tymianku suszonego (albo gałązka świeżego)
- Sól, pieprz
- Opcjonalnie: łyżka mąki (jeśli lubisz gęstszą)
Do dekoracji:
- Boczniaki podsmażone na chrupko
- Posiekana natka pietruszki
- Grzanki (opcjonalnie)
Przygotowanie
- Przygotuj boczniaki – oczyść z białego nalotu (to normalne, nie szkodliwe). Pokrój na mniejsze kawałki. Odłóż garść na dekorację.
- Podsmaż bazę – rozgrzej masło w garnku. Wrzuć posiekaną cebulę, smaż 3–4 minuty, aż zmięknie. Dodaj czosnek, smaż jeszcze minutę.
- Dodaj boczniaki – wrzuć na patelnię. Smaż 5–7 minut, aż puszczą wodę i zaczną lekko brązowieć. Posyp tymiankiem.
- Wrzuć ziemniaki – obrane, pokrojone w kostkę. Zalej bulionem. Gotuj 15–20 minut, aż ziemniaki będą miękkie.
- Zmiksuj – blender ręczny albo stacjonarny. Ma być gładka, kremowa. Jeśli za gęsta, dodaj wody. Za rzadka? Gotuj jeszcze 5 minut bez pokrywki.
- Dodaj śmietanę – wlej, wymieszaj. Dopraw solą i pieprzem. Gotuj jeszcze 2 minuty na małym ogniu.
- Podsmażone boczniaki na dekorację – na patelni rozgrzej łyżkę masła, wrzuć odłożone kawałki boczniaków. Smaż na dużym ogniu, aż będą chrupkie i złociste.
Smacznego!
