Pasta z bobu z mocną nutą koperkową
Pasta z bobu z mocną nutą koperkową
U mnie w domu nie pamiętam, żeby kiedykolwiek była kultura jedzenia bobu. Gdy oglądałem youtuberów, którzy rzucają się na pierwsze worki bobu w sezonie lub identyczną sytuację obserwowałeś wśród znajomych, nie do końca rozumiałem tą ekscytację. Jedyne skojarzenie z nim to brzydki zapach i w zasadzie tyle. Postanowiłem jednak w tym roku wybrać się na Kleparz i zakupić woreczek. Troszkę czasu przeleżał on w lodówce, bo jakoś nie miałem zapału do flirtowania z nim. Może to kwestia tego, że jest to Pan Bób a nie Pani Bobowa? Tak czy siak, powoli nadchodził już jego czas. Nikt nie jest wieczny i on również już chciał odejść z tego padołu. Zlitowałem się w końcu i dałem mu szansę na zrobienie dobrego uczynku – sprawienie, żebym w bobie się zakochał… jakkolwiek to nie zabrzmiało.

Po ugotowaniu i obraniu od razu wiedziałem co chcę z niego zrobić. Pasta z bobu to było właśnie to czego potrzebowałem do przekonania się o jego walorach smakowych. Postanowiłem polecieć w klasyk (z tego co wyczytałem w internecie) i połączyć go z koperkiem i miętą. Podobno to właśnie z miętą bób bardzo lubi flirtować. Pasta z bobu według tego przepisu jest delikatna i kremowa. Dla mnie idealna!
Składniki:
- 300 g świeżego bobu w strąkach (po obraniu wyjdzie ~150 g)
- Duży pęczek kopru (ok. 30 g, same listki)
- 3–4 listki świeżej mięty
- 2 łyżki oliwy z oliwek (najlepiej dobrej jakości)
- 1 ząbek czosnku (mały, żeby nie zagłuszył kopru)
- Sok z połowy cytryny
- Szczypta soli i pieprzu
Przygotowanie:
- Ugotuj bób – wrzuć strąki do wrzącej, lekko osolonej wody. Gotuj 3–4 minuty, żeby zmiękł, ale nie rozpadł się.
- Ostudź w zimnej wodzie – przełóż do miski z lodem lub zimną wodą. Zatrzyma gotowanie i ułatwi obieranie.
- Obierz – to najnudniejsza część. Natnij skórkę paznokciem i wyciśnij zielone ziarno. Tak, każde osobno. Podcast w tle pomaga.
- Zmiksuj bazę – bób + oliwa + czosnek + sok z cytryny. Blenduj na gładką masę. Jeśli za gęsta, dodaj łyżkę wody z gotowania.
- Dodaj zioła – wrzuć koper i miętę. Jeszcze raz zmiksuj, ale krócej (10–15 sekund). Zioła mają być widoczne w pastie.
- Dopraw – sól, pieprz, ewentualnie dociśnij cytryny, jeśli lubisz kwaśniej.
- Schłódź – zostaw w lodówce na 20–30 minut. Na zimno smakuje lepiej.
Jak podawać?
Na pieczywie:
Chleb żytni (może być tostowany), pasta, plasterek ogórka. Zero komplikacji.
Do warzyw:
Marchewka, papryka, seler naciowy – wszystko pasuje. Zdrowy snack.
Jako dodatek:
Do grillowanych warzyw, na burgera wegetariańskiego, obok jajek na miękko.
A jakie Wy macie podejście do bobu? Jest to dla Was produkt znienawidzony czy może wręcz przeciwnie, bo uwielbiany?

Czy pominięcie mięty wpłynie znacząco na smak pasty?
Myślę, że i tak będzie pycha 🙂