• Home
  • Inne
  • Blendman – kim był i kim jest obecnie? Sprawdź!

Blendman – kim był i kim jest obecnie? Sprawdź!

Będąc na krótkiej rozmowie w Off Radio Kraków uświadomiła mnie Pani Anna, którą z tego miejsca pozdrawiam, że są osoby, które na pewno chciałyby dowiedzieć się czegoś więcej o mnie. Zwłaszcza o mojej przemianie. Gdy pisałem pierwszy tekst “o mnie”, był on tworzony raczej z myślą o krótkiej informacji z kim macie do czynienia. Jak się okazuje, dobrze byłoby coś więcej napisać.

Jak przytyłem i co było moją motywacją

Tak więc może zacznę od tego co się w ogóle stało, że urosłem do tak dużych rozmiarów. Czy były to geny? A może choroba? Nic z tych rzeczy! Ja po prostu lubiłem jeść… dużo jeść. Czy to coś złego? A i owszem, bo w życiu nie chodzi o to, żeby żyć, żreć i gnuśnieć, a dostarczyć raczej z pożywieniem wartościowych składników odżywczych, w przystępny sposób smakowy oraz wizualny, z małymi ustępstwami, od czasu do czasu, na jakiś tzw. fastfood.

Zastanawiasz się pewnie co takiego jadłem, czy było to przez duże ilości mięsa, bananów, a może chipsów? Odpowiedź jest bardzo prosta… od wszystkiego! Oczywiście kaloria kalorii nie jest równa, ale janadmiar ich zawsze prowadzi do jednego, do otyłości. Jadłem duże ilości jedzenia na wszystkie posiłki standardowe + chipsy i gazowane napoje do filmów i seriali, które na ekranie telewizora witałem codziennie z uradowanymi puckami na twarzy i rękami zajętymi snackami i napojami.

To wszystko zaczęło się zmieniać w wakacje między 1 i 2 klasą liceum. Mama zaprowadziła mnie do dietetyka. Przez 2 miesiące trzymałem się w miarę możliwości (a raczej chęci) zaleceń, ale w końcu odpuściłem, bo picie i spotykanie się ze znajomymi wygrało. Po kolejnych 2 miesiącach zabawy i jedzenia dziadostwa nagle PSTRYK i postanowiłem, że sam się za siebie wezmę. Po 15 miesiącach diety, która nie była dla mnie wyzwaniem, a to dlatego, że na prawdę chciałem jej oraz ćwiczeń, wreszcie doszedłem do wagi, która mnie zaczęła satysfakcjonować.

Jeśli popatrzę na to z perspektywy to najważniejszym, dla mnie osobiście, co osiągnąłem dzięki zrzuceniu zbędnych kilogramów, to zwrócenie swojej uwagi na przeciwną płeć. Ciężko znaleźć ładną dziewczynę mając 130kg. Wtedy nawet wnętrze już nie ratuje! Nie ma co się oszukiwać. Wygląd jest bardzo ważny, bo to jest pierwsze wrażenie jakie wywołujemy u innych. Gdyby wygląd się nie liczył, tylko wnętrze, to nie byłoby tylu osób zdrowo jedzących i zdrowo żyjących 😉

Praca w zakładach mięsnych. Czy wpłynęła na weganizm?

Zaraz po liceum zacząłem pracę w zakładach mięsnych PCD Salami. Czy miało to wpływ na moją dietę? Oczywiście, że tak. Jadłem nieregularnie i raczej syfiasto, ale dzięki dużej ilości ruchu waga stała w miejscu – to nawet dobrze. W czasie pracy w w/w zakładach przeszedłem na weganizm, ale nie ze względu na warunki tam panujące czy wyroby, bo one były bardzo dobre. Chodziło o względy ekologiczne oraz zdrowotne, o których dużo przeczytałem w internecie za sprawą mamy, która podesłała mi pierwszy z artykułów. To zmieniło mój pogląd na hodowlę zwierząt oraz ich spożywanie,  dlatego też od początku 2014 roku ja, mama oraz siostra zostaliśmy wegetarianami, a po upływie 3 miesięcy weganami. To była jedna z najlepszych decyzji w moim życiu.

Co z pracą po przejściu na weganizm?

jaPo kolejnych miesiącach w pracy utwierdzałem się w przekonaniu, że ta branża nie jest dla mnie i czas poszukać sobie innej drogi. Poszedłem więc na studia do Krakowa. Zacząłem na KWSPZ studiować dietetykę, a w międzyczasie pracowałem w pewnym wegańskim barze/restauracji szybkiej obsługi. Na początku praca mnie cieszyła, ale był pewien wewnętrzny smutek spowodowany anonimowością. Właśnie wtedy postanowiłem stworzyć bloga. Tematyka nie była do końca przypadkowa, ponieważ to czym zawsze się chwaliłem, że mi najlepiej wychodzi to pasty i sosy, dlatego też tematyka związana z miksowaniem wydała mi się najlepsza.

Po otworzeniu bloga nagle zacząłem mieć duży problem z wolnym czasem, ponieważ myślenie o nowych przepisach, nauka i dziewczyna zabierały mi cały mój czas. Podjąłem decyzję o odejściu. To było jedyne rozwiązanie, aby nie zawalić wszystkiego i nie zostać z niczym.

No i co było dalej?

Wkładałem dużo czasu i serca w prowadzenie bloga. Dużo mnie to kosztowało i wcale nie chodzi o mamone. Na szczęście zostałem po około roku zauważony i zaproponowano mi wydanie mojej własnej książki… To był wielki szok. Nikogo się nie prosiłem, do nikogo nie pisałem… Ba ja nawet nie wiedziałem o czym chciałbym napisać książkę. Co Ciekawe już jak zakładałem bloga, a zdjęcia wygladały, jakby były robione kalkulatorem lub pralką, to mówiłem, że nie miną dwa lata, a wydam swoją książkę, bo jest to mój cel… Udało się dzięki mojej Ani Steć, która zajęła się wydaniem. Tak oto od zera powstała w 5 tygodni książką “Hummusy i pasty“.

Co teraz w takim razie?

Mam za sobą scudnięcie, lekkie przytycie przez stres i pogubienie się, prowadzenie własnej restauracji w Nowym Targu przez dwa lata, pracę na barze, na kuchni, wydanie książki… dużo już zrobiłem, ale ciągle chcę więcej… Więcej zobaczyć, więcej doświadczyć, więcej się nauczyć. Obecnie mieszkam w Warszawie na Bielanach. Pracuję w firmie SCM POLAND, jako Brand Ambassador Monin i Vitamix commercial. Mam nadzieję, że odnalazłem swoje miejsce… 😃

Czym się interesuję, jakiej muzyki słucham i co lubię robić?

Uwielbiam oglądać seriale. Moje ulubione to: Sons of Anarchy, Gra o tron, Vikings, Vinyl, Magia kłamstwa, Jak poznałem waszą matkę, Hoży doktorzy… i wiele, wiele innych. Co do muzyki jest to zarówno country, metal, heavy metal, rock, blues, alternatywna, klubowa, jak i polski rap. Wszystko zależy od nastroju, ale jestem świadomym słuchaczem, wiem czego słucham i dlaczego 😂

Lubię przygotowywać nowe posiłki jak i po prostu próbować nowych smaków. Kocham przez jedzenie poznawać świat.

Jeżeli chcielibyście coś jeszcze wiedzieć to śmiało piszcie na facebook-u lub zadawajcie pytania w komentarzu 🙂

[Ocena: 5]

Konrad Budzyk

Jestem autorem bloga Blendman.pl jak i przepisów. Jeśli masz jakieś pytania, po prostu napisz do mnie. Postaram się odpowiedzieć jak najszybciej.

Subscribe
Powiadom o
guest
28 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Beata

Jaka metamorfoza – świetnie sobie poradziłeś 🙂 Nigdy nie byłeś brzydki nawet z nadwagą ale teraz to spokojnie możesz startować na mistera Polski i pisze to całkiem poważnie;) Wyglądasz o wiele lepiej, zdrowiej, weselej i na pewno tak też się czujesz 😉 To dobrze, że w końcu postanowiłeś zadbać o swoje zdrowie 🙂
Mieliście (Ty, Twoja mama i siostra) problemy z przejściem na wegetarianizm a potem weganizm, czy przyszło Wam to bez problemu? 🙂

Roza

Najlepsza była chyba zmiana fryzury 😉 a ponad to całym szacunkiem gratuluję i życzę zdania studiów śpiewająco. Mgr dietetyki może będzie bardziej “true” niż zwykły weganin w wegan dżichadzie. Pozdrawiam!

Anna

Gratulacje ! Kawał dobrej roboty za tobą a widzę, że przed jeszcze wiecej rozwijaj się chłopie i siej pozytywną energię . Pozdrawiam

Anna

Gratuluję i wiem, o czym piszesz. Mi w zmianie trybu życia pomogła nagła informacja o cukrzycy. Na szczęście typ B. Od czerwca przeszłam na weganizm, ale taki bez tłuszczów dodawanych i bez cukru białego rafinowanego. Efektem jest spadek o blisko 32 kg. pozdrawiam .

Magda

Anna w jakim czasie schudłaś te 32 kg? Też się wzięłam za weganizm 🙂 Mam sporą nadwagę i tak samo problemy z cukrem. Będę wdzięczna za info.

Waldemar

Witam. Trafiłem tu po audycji PNŚ. Obejrzałem i zapowiada się ciekawie. Jedynie co zauważyłem przy przeglądaniu przepisów to w składnikach są produktu z odnośnikami n.p. wegański twaróg a w składnikach płatki drożdżowe po wybraniu wyświetla się ponownie strona z przepisami. Zazdroszczę sylwetki. Serdecznie pozdrawiam.

Sławomir

ile zajęło Tobie zejście o te 45kg? Mam 105 i też chcę zrzucić. Może nie 45 kg bo to by było chyba przegięcie przy 176cm wzrostu.

Amelia

super przemiana, podziwiam! Trafiłam na twoją stronę właśnie teraz, bo szukałam przepisu na hummus i jestem pod wrażeniem. Wspaniałe przepisy proste i domyślam się, że na pewno smaczne. Ja jeszcze nie jestem wegetarianką, ale bardzo bym chciała. Niestety nie mogę przekonać do tego mojego mięsożernego męża i 2 synów. Masz jakieś sprawdzone wskazówki ku temu…? Dużo gotuje i szukam smacznych przepisów bezmięsnych jednak trafić w gust moich mężczyzn to prawdziwe wyzwanie, często kończy się to na tym że zjadam wszystko sama 😉 Pozdrawiam cieplutko 🙂

Patrycja

Czy dobrze zrozumiałam, że zostawiłeś dziewczynę, żeby pisać bloga?

Kasia

Niez znałam wcześniej bloga, niesamowity! Uszanowanie początkującej wegetarianki 😉 i zazdrość o głowę pełną tak fenomenalnych przepisów. Gorąco pozdrawiam i trzymam kciuki 😉

Asia

Ale fajna historia! motywuje 🙂