Hummus z suszonymi pomidorami

Hummus z suszonymi pomidorami

Wczoraj poszalałem i ugotowałem sporo ciecierzycy. Zrobiłem już klasyczny hummus oraz pastę bezjajeczną, a teraz czas na hummus z suszonymi pomidorami. Wybrałem je jako dodatek, ponieważ znajdowały się one w paczce, o której wspomniałem kilka wpisów wcześniej. Była to też świetna okazja, aby porównać droższe pomidory ekologiczne z tańszymi “normalnymi”, które
miałem w szafce. Szczerze powiedziawszy sądziłem, że różnice będą bliskie zeru, a tu już na starcie niespodzianka. Zapach tych ekologicznych z Bio Planet był słodszy, przypominający troszkę rodzynki, natomiast w tych z Targrochu wyczuwalny był bardziej swąd przypominający przypalony cukier. Może to wina akurat tej partii? Nie wiem. Ważniejsze od zapachu jest to jakie będą doznania smakowe. Tutaj dla mnie oczywiście była wyczuwalna różnica,  niezbyt znacząca, ale jednak. Dla Natalii natomiast była ona kolosalna… te tańsze (bez wiedzy, które są które) wypluła i nakrzyczała na mnie, co ja jej do jedzenia daje… ekologiczne z mniejszym grymasem, ale zjadła. Jej zdaniem (jak i moim) są one po prostu dużo słodsze i mają lepszy smak.

suszone pomidoryNatomiast czy warto? Cena jest około 2x wyższa za te ekologiczne z Bio Planet, natomiast jeśli tylko możemy sobie pozwolić na ten trochę wyższy wydatek (w końcu kilogramami tego nie zjadamy, aby miało nam to zrobić większą różnicę) na pewno warto dopłacić. Jeśli jednak nie chcesz płacić więcej lub Cię nie stać to w moim odczuciu jak najbardziej możesz wybrać te pochodzące z “normalnej” uprawy. Wybór należy do Ciebie.

Wracając już do hummusu to wiąże się z nim jeszcze jedno zdarzenie. Chciałem podać go z grissini. Oglądnąć sobie  w spokoju na plejerze autorytet dla polskich i światowych restauratorów… Szukałem w 4 pobliskich sklepach i nigdzie nie było… czasu już wiele nie miałem, bo potwór z trzewi wył coraz głośniej, na kanapki nie miałem ochoty, więc pochwyciłem rożki z firmy Star. Całkiem przyjemna przekąska, niestety strasznie, ale to strasznie niezdrowa. Jednak od czasu do czasu co nam szkodzi, prawda? 😉

Polecam podawanie go jako smarowidło do kanapek czy, jak w tym przypadku, jako sos do maczania snaków, takich jak wspomniane wcześniej grissini, których nie udało się upolować, chipsów czy krakersów.

Ja do wykonania hummusu używałem pomidorów suszonych na słońcu bez zalewy, ale spokojnie można i takich użyć. Ja jednak staram się wybierać produkty możliwie najmniej przetworzone (wyjątkiem są chipsy jadane od święta).

Sprawdź również jak zrobić tahini.

Składniki:

  • Ciecierzyca – 200g ugotowanej
  • Tahini – 20g
  • Suszone pomidory – 8 sztuk
  • Sok z cytryny – 1/2 cytryny
  • Czosnek – 1 ząbek
  • Olej – 60ml
  • Woda – 100ml
  • Oregano – 2 łyżeczki
  • Sól, pieprz i chili do smaku

Wykonanie:

  1. Wszystkie składniki umieść w misce lub kielichu blendera i miksuj na gładką, kremową masę – około 3 minuty.
  2. Przełóż do ładnej miseczki (aby się milej jadło) i zajadaj z ulubionym pieczywem, snakami lub maczaj w nim własne paluchy nie zapominając ich przed tym umyć 😉

Smacznego!

hummus z suszonymi pomidorami

[Ocena: 0]

Konrad Budzyk

Jestem autorem bloga Blendman.pl jak i przepisów. Jeśli masz jakieś pytania, po prostu napisz do mnie. Postaram się odpowiedzieć jak najszybciej.

Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Karolina

Nigdy nie robiłam hummusu, ale kiedyś jadłam i smakowało, więc chętnie wypróbuję przepis 🙂

Kamila

A ja mam pytanie odnośnie tych suszonych pomidorów. Zawsze używam takich w oleju, ale ostatnio dostałam paczke takich suszonych suszonych i zastanawiam się co z nimi robić żeby były bardziej “przystępne” a nie takie gumiaste i suche. Czy należy je jakoś namaczać? Wrzuciłeś te wszystkie składniki do blendera i zrobił się taki ładny hummus, a nie hummus z kawałkami suszonych gumiastych pomidorów? 😀

Kamila

łaaa! wszystko jasne! Dziękii 🙂